| Rubryki |
|
|
| Archiwum numerów |
|
|
| Wyszukiwarka |
| |
| Nasi Partnerzy |
- www.brzesckg.polemb.net
Konsulat Generalny RP w Brześciu
- www.wspolnota-polska.org.pl
Stowarzyszenie "Wspólnota Polska". Celem Stowarzyszenia jest zespolenie
wysiłków w umacnianiu więzi Polonii i Polaków
zamieszkałych za granicą z Ojczyzną, jej językiem i kulturą oraz
niesienie pomocy w zaspokajaniu różnorodnych potrzeb
Rodaków rozsianych po świecie.
- www.pol.org.pl
Organizacja wspomagająca polskojęzyczne szkolnictwo, działania na rzecz
zaopatrzenia środowisk polskich w polską prasę i książki.
|
Numer: 1/2008
| Redakcja „Ech Polesia” składa
serdeczne życzenia wielkanocne
Drogim Czytelnikom,
aby ten czas zadumy nad sensem
życia i śmierci obfitował
w miłość, dobro i radość.
Życzymy Wam najpiękniejszych darów:
zdrowia, spokoju, miłości. |
|
Artykuły
-
12 lutego br. mija 210. rocznica śmierci Stanisława Augusta Poniatowskiego (1732-1798), ostatniego władcy Rzeczypospolitej Obojga Narodów - wśród wielu przysługujących mu tytułów przede wszystkim Króla Polski i Wielkiego Księcia Litewskiego. Ocena jego panowania do tej pory budzi spory wśród historyków i publicystów. Dla jednych pozostaje on człowiekiem chwiejnym, a nawet zdrajcą i grabarzem Rzeczypospolitej, dla innych - władcą oświeconym, reformatorem i mecenasem sztuki. Na pewno w historii narodów polskiego i białoruskiego zaznaczył się wyraźnie - jako że wraz z jego wymuszoną abdykacją w 1795 r. zakończyła się historia Rzeczypospolitej Obojga Narodów, nie tak dawno jednego z najpotężniejszych państw w Europie.
-
Słowo redaktora
Alina Jaroszewicz, REDAKTOR NACZELNA
O przyszłości nie można myśleć spokojnie, gdy się zapomina o przeszłości. Bez niej nie można odnaleźć ani pogłębić swej tożsamości. Myśląc o przyszłości, nie można odcinać tych korzeni, z których się wyrasta, bo są one kluczem do zrozumienia samych siebie. Papież Jan Paweł II, Rzym, 1979
-
28 студзеня 1588 года кароль польскі і вялікі князь літоўскі Жыгімонт III Ваза зацвердзіў Статут для Вялікага Княства Літоўскага, Рускага і Жамойцкага (ВКЛ), які адразу ж быў надрукаваны кірылічным шрыфтам у Вільні ў друкарні братоў Лукаша і Кузьмы Мамонічаў. Для ВКЛ гэта была ўжо трэцяя кадыфікацыя сістэмы права ў XVI ст., што з'яўлялася бясспрэчным сведчаннем палітычнай актыўнасці шляхты.
-
Spotkanie ze świadkiem historii
Daria Czupreta, Anna Małaszuk, Uczennice Polskiej Szkoły Społecznej w Brześciu
Jedna z ostatnich propozycji IPN-u - program edukacyjny - «Opowiem ci o wolnej Polsce» zainspirowała nas do podjęcia próby zrekonstruowania niektуrych aspektów, związanych z losami Polaków w rodzinnym Brześciu po zakończeniu II wojny światowej. Jednym ze świadków historii i uczestnikiem wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat, do którego udało nam się dotrzeć jest Pan Aleksy Piskanowski.
-
„Echa Polesia": Lublin to wielokulturowe miasto. Czy łatwo być prezydentem Lublina? Prezydent miasta Lublina dr inż. Adam Wasilewski: - Jest to duże miasto, przynajmniej jak na polskie warunki. I problemów jest bardzo dużo. W związku z tym praca nie jest łatwa. Trzeba pogodzić interesy różnych środowisk. Moim celem podstawowym, który właściwie już zaczęliśmy realizować w sposób dosyć głęboki, to jest aktywizacja gospodarcza miasta. Powstała specjalna strefa ekonomiczna w Lublinie i mamy sporo inwestorów, którzy będą tam budować swoje zakłady produkcyjne. W Lublinie było spore bezrobocie. I zależy mi na tym, żeby powstawały nowe miejsca pracy, a z drugiej strony, żeby wpływały też pieniądze z podatków do budżetu miejskiego. Priorytetem jest rozwój gospodarczy.
-
W dniu 21 grudnia 2007 r. z Brześcia do Lublina wyruszyła 60-osobowa grupa Polaków - członków Związku Polaków na Białorusi, liderów struktur obwodowych, nauczycieli, wykładowców wyższych uczelni, studentów do udziału w Spotkaniu Wigilijnym pod hasłem „Brześć - Lublinowi"
-
Każdego roku w Europie odbywa się modlitewne spotkanie młodzieży chrześcijańskiej. W tym roku na wspólną modlitwę i celebrację Sylwestra gościnnie zaprosiła Europejczyków Szwajcaria. W dniu 28 grudnia 40 tysięcy młodych przyjechało do Genewy, jednego z najpiękniejszych miast świata. Wizytówką miasta jest piękna fontanna na Jeziorze Lemańskim. Spotkanie Taize trwało pięć dni. Gościnni mieszkańcy miasta zaoferowali dachy swoich domów dla pielgrzymów z całego świata. Ponad 160 parafii przyjmowało uczestników Taize, dla których został opracowany codzienny program modlitwy porannej.
-
W jedną z przedświątecznych niedziel w Lublinie w Domu Fundacji Jana Pawła II po raz kolejny odbyła się białoruska Wigilia, w której wzięło udział blisko 50 osób. Byli wśród nich nie tylko studenci z Białorusi studiujący na wyższych uczelniach Lublina, lecz także ich przyjaciele i znajomi z Polski, Ukrainy, Litwy, Rosji i Kazachstanu.
-
2 lutego 2008 r. odbyło się spotkanie redakcji „Ech Polesia" z Polakami w Peliszczach. Z uczniami Polskiej szkółki sobotnio-niedzielnej, którą od 20 lat prowadzi Pani Halina Mickiewicz, dzielna nauczycielka, wspaniały organizator życia kulturalno-oświatowego na Ziemi Kamienieckiej; z kombatantami, byłymi żołnierzami Armii Krajowej, którzy ofiarnie walczyli o wolność swojej Ojczyzny; ze starszymi mieszkańcami Peliszcz, którzy zachowali wiarę ojców, tradycje i obyczaje.
-
Hancewicze
Jan Stanisław Tumiłowicz, Związek Sybiraków, Lublin
Moje miasto rodzinne liczyło w latach 30-tych XX wieku około 2,0 tys. mieszkańców, położone między Baranowiczami i Łunińcem. Od strony wschodniej płynęła rzeka Nacza, zaś wokół miasteczka znajdowały się lasy, bagna, moczary i rozlewiska. Tu można było spotkać drzewa 200-letnie.
-
Opis zdarzeń oparty jest na faktach, do opracowania których wykorzystałem pamiętnik pisany w Kazachstanie przez Tadeusza Bubień (mojego wujka). Należą do nich: 42 listy w oryginale, kartki pocztowe, dokumenty z NKWD, kołchozu, zdjęcia dokumentalne z miejsca zesłania, własne zapamiętane przeżycia oraz relacje zesłanych członków rodziny.
-
Podczas takiej właśnie translokacji poniosłem niepowetowaną dla mnie stratę. Mianowicie skradziono mi w Grodnie pakiet zawierający materiały/ druki, ogłoszenia urzędowe, ulotki itp, które miały wartość przyczynków do badań nad przebiegiem okupacji niemieckiej na terenach Nowogródczyzny. Obejmowały one okres trzech lat - były tam i moje notatki własne, a wszystko to diabli wzięli. Nie mogłem tego przeboleć, ale gdy uświadomiłem sobie, że o wiele ważniejsze dowody i dokumenty historyczne giną przecież w zawierusze wojennej - pogodziłem się ze stratą moich „zbiórów". /.../
-
W w. X-XIII ziemia hancewicka była terenem mało zamieszkałym, prawie pustynnym. Jednym z pierwszych osiedli była wioska Budcza, w której w 1645 r. zbudowano pierwszy kościół. Wspomina się o nim w „Kronice inwentarium wioski Budczy" w 1645 roku: „przed dworem stoi kościół drewniany pokryty gontami". W końcu XIV w. koło wioski Kruhowicze pojawia się jeszcze jedna wioska nazwana Lachowicze, zamieszkała w większości przez Polaków (Lachów).
-
KS. STANISŁAW KUREK
Ks. prof. Roman Dzwonkowski, SAC KUL, Lublin
Urodził się 20.10.1908 roku we wsi Sytki w parafii Drohiczyn n. Bugiem z rodziców Jana i Józefy. W Drohiczynie ukończył gimnazjum państwowe, zaś maturę uzyskał w Pińsku, gdzie w 1928 roku wstąpił do seminarium duchownego. Po uzyskaniu święceń kapłańskich w 1934 roku rozpoczął pracę jako wikariusz w Nieświeżu. W 1939 roku został mianowany proboszczem parafii Hancewicze w dekanacie Łuniniec na Polesiu. W dniu 28.04.1939 otrzymał nominację na kapelana rezerwy Wojska Polskiego w stopniu kapitana.W 1939 roku był kapelanem 27 Pułku Ułanów im. Króla Stefana Batorego w Nowogródzkiej Brygadzie Kawalerii.
-
Гэта было 10 гадоў таму. Неяк пасля св. Імшы ксёндз Юзэф папрасіў мяне затрымацца. Размова пайшла пра стварэнне пры касцёле клуба інтэлігенцыі каталіцкай (КІКа) з той мэтай, каб людзі атрымалі яшчэ адну магчымасць мацаваць сваю веру праз абмеркаванне шматлікіх пытанняў і праблем, імкнуліся глыбей пазнаць сутнасць каталіцкай веры, ядналіся між сабой і, нарэшце, сталі надзейнай падтрымкай пробашча і праваднікамі перадавых, цікавых ідэй у Касцёле. Ксёндз Юзэф даручыў мне правесці арганізацыйную работу па стварэнні культурна-духоўнага асяродка ў Ганцавічах.
-
„Wody wiosenne opadły już znacznie, zielone obszary łąk wynurzyły się z topieli i cały ten płaski kraj, aż do czarnych lasów na widnokręgu maił się w całej krasie". M. Rodziewiczówna, „Czahary"
-
W mojej praktyce krajoznawczej bywa często, że zaczynam zajmować się kolejnym „detektywem" i fakty odsłaniają się jeden za drugim. O zapomnianej kulturze naszych przodków z czasów przedchrześcijańskich pisałem już wcześniej. Wyjazd służbowy do rejonu stolińskiego sprawił mi kolejną niespodziankę w słynnym parku Radziwiłłów Mańkowicze.
-
-
Mam 27 lat mieszkam i studiuję w Wilnie na Wydziale Budownictwa oraz pracuję zawodowo. Ukończyłem polską szkołę średnią. Z grupą entuzjastów opracowaliśmy koncepcję „Zespołu Domu Kresowiaka, Wychodźcy z Kresów, Potomków Rodzin i Rodów Kresowych oraz Przyjaciół Kresów" i „Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Królowej Kresów i Kresowiaków" - autorstwo których udało się dzięki pomocy Ministerstwa Sprawiedliwości i Spraw Zagranicznych Litwy notarialnie zarejestrować, jak tego wymaga ustawodawstwo litewskie oraz włączyć w rejestr WIPO - Światowej Organizacji Własności Intelektualnej.
-
W 2004 roku w związku z przypadającą w tymże roku 60 rocznicą Powstania Warszawskiego zrealizowałem wreszcie własny projekt bardzo osobistego medalu. Medalu upamiętniającego osobę mojego wuja a zarazem ojca chrzestnego śp. Grzegorza Byczkowskiego, członka konspiracji na Polesiu, grupa „Jesiołdy" pseudonim „Skiba", uczestnika Powstania Warszawskiego.
-
Niedawno przeglądałem bogaty zbiór starych fotografii mojej cioci Elżuni i wśród nich znalazłem pożółkłą kartkę papieru zapisaną równymi linijkami tekstu. Uznałem to za niezwykle cenne odkrycie, gdyż był to list z pięćdziesiątych lat ubiegłego wieku napisany przez księdza Wacława Jaziewicza, przebywającego wówczas na katordze w syberyjskim gułagu. Ten list przeczytałem z wielkim wzruszeniem.
-
Kochana Redakcjo „Echa Polesia"! Niewymownie cieszę się, że choć późno, bo późno, ale dzięki Waszej działalności miałam szczęście nawiązać nowe kontakty z moimi poleskimi Rodakami, zgromadzonymi wokół tego wspaniałego czasopisma.
-
Otrzymałem kolejny numer „Echa Polesia" oraz „Kalendarz Poleski" na rok 2008, z czego jestem bardzo ucieszony. Jestem rodowitym poleszukiem urodzonym w byłym majątku księcia Karola Radziwiłła Mańkiewiczach k/Stolina.
-
Po lekcjach czekaliśmy pod zamkniętymi drzwiami sali na panią profesor w naszej małej wiejskiej szkółce zagubionej gdzieś wśród gęstych lasów Zachodniej Białorusi. Czekaliśmy jak nam się wydawało bardzo długo. Było nas kilkanaście osób po 7-8 lat i w tamtym dniu rozpoczynaliśmy naukę języka polskiego, języka, którym na co dzień posługiwali się nasi dziadkowie, ale my już jego nie znaliśmy.
-
Dzięki moim przyjaciołom dotarł do mnie ostatni numer Waszego kwartalnika „Echa Polesia". Jakże byłem szczęśliwy, gdy czytałem wiele ciekawych artykułów dotyczących stron, gdzie sięgają moje korzenie! Do kochanego Polesia, do Brześcia, do miejsc, w których spędziłem swoje najmłodsze lata, z których w mojej pamięci pozostały tylko strzępki historii. Nie zatarła się ona do końca tylko dzięki moim rodzicom, którzy wiele mi opowiadali o Polesiu, o wsiach i osadach, o tamtejszej prostej ludności i ich zwyczajach.
-
Wielkanoc w moim dzieciństwie na Polesiu, gdzie mieszkałem przed laty, zawsze kojarzyła mi się z ciepłymi dniami, gdy już nigdzie nie było śniegu, gdy przyleciały pierwsze zwiastuny wiosny - skowronki i bociany. Na nadbrzeżnych krzakach były piękne, duże bazie, które zrywaliśmy z tatą, a mama potem wstawiała je do kolorowego wazonu, aż puściły pierwsze listki. Przyjeżdżała babcia z dziadkiem, obdarowywali nas barwnymi pisankami, jedne malowane w łuskach cebuli, drugie w świeżo zerwanym zbożu, a inne w prześliczne wzory. Zapamiętałem, jak z pól spływały resztki wody po roztopionym śniegu, który jeszcze tak niedawno zalegał wszystkie pola, całe strumienie, po któtych pływały nasze papierowe łódeczki, które nauczył mnie robić tata.
-
Każde słowo naszego papieża my, współcześni katolicy, cenimy na wagę złota. Benedykt XVI jest dla nas widzialnym „filarem" jedności Kościoła, duchowym ojcem, wzorem dla naśladowania i wielkim autorytetem. Szczególne ważne są jego ciepłe i poruszające słowa o naszym rodaku Janie Pawle II, którego postaci została poświęcona cała książka. W publikacji zatytułowanej Jan Paweł II. Mуj umiłowany poprzednik Benedykt XVI pisze o swoim przyjacielu nie tylko jako o papieżu, ale także jako o człowieku z ogromnym sercem, filozofie i poecie o wielkiej wierze i miłości.
-
W końcu 2007 roku ukazało się kolejne dzieło ks. prof. Romana Dzwonkowskiego SAC pt. „Papież Jan Paweł II do Polonii i Polaków za granicą". Książka zasługuje na szczególną uwagę Polonii i emigracji oraz Polaków zamieszkałych poza granicami RP, ponieważ pierwszy raz w historii adresaci otrzymali jasny i pełny program ideowy, dotyczący postawy zarówno wobec kultury ojczystej wyniesionej z Polski jak i kultury krajów osiedlenia. Polacy zamieszkali na wschód od Bugu uznali natychmiast problemy i zadania wyrażone przez Papieża w prezentowanych przemówieniach i dokumentach za fundamentalny katechizm w utrzymaniu i rozwijaniu swej tożsamości narodowej. Każdy Polak zamieszkały poza granicami RP może znaleźć w nich duchowe oparcie oraz wskazania dla życia w oddaleniu od Macierzy.
-
Są takie pozycje wydawnicze, które trafiając do czytelnika działają jak magnes, wciągają go, każą ciągle powracać, wydobywają refleksje moralne i polityczne, korygują stereotypy widzenia historycznych zdarzeń. Taką właśnie pozycją jest album „ŻOŁNIERZE WYKLĘCI antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku", autorstwa Kazimierza Krajewskiego, Janusza Kurtyki, Tomasza Łabuszewskiego, Piotra Niwińskiego, Jacka Pawłowicza, Grzegorza Wąsowskiego, Jerzego Węgierskiego i Leszka Żebrowskiego, wydany w 2002 roku przez OFICYNĘ WYDAWNICZĄ VOLUMEN w Warszawie.
-
Szanowna Redakcjo „Echa Polesia"!
Jestem szczęśliwy, że mogę korzystać z drogocennych wiadomości przekazywanych czytelnikom „Echa Polesia". Przesyłam wiersze „Poleskie rymy" autorstwa Ewy Mikuc, siostry dziadka mojej żony, wysiedlonej z jej rodzinnych Peliszcz, pow. Brześć. (...)
-
Na Palmową niedzielę (Werbnycia) w Uhlanach wieśniacy noszą wierzbowe palmy przystrojone w kwiatki i wstążki. Przybierają je zwłaszcza dziewczęta, które jeśli jej palma spodoba się chłopcu i on od niej tę palmę odbierze, to może i ona jemu się spodoba?
|