| Rubryki |
|
|
| Archiwum numerów |
|
|
| Wyszukiwarka |
| |
| Nasi Partnerzy |
- www.brzesckg.polemb.net
Konsulat Generalny RP w Brześciu
- www.wspolnota-polska.org.pl
Stowarzyszenie "Wspólnota Polska". Celem Stowarzyszenia jest zespolenie
wysiłków w umacnianiu więzi Polonii i Polaków
zamieszkałych za granicą z Ojczyzną, jej językiem i kulturą oraz
niesienie pomocy w zaspokajaniu różnorodnych potrzeb
Rodaków rozsianych po świecie.
- www.pol.org.pl
Organizacja wspomagająca polskojęzyczne szkolnictwo, działania na rzecz
zaopatrzenia środowisk polskich w polską prasę i książki.
|
Numer: 2/2008
| O wartości człowieka ostatecznie decyduje to, kim jest, a nie to, ile ma.
I jeżeli człowiek zatraci swoją godność, wiarę, świadomość narodową
tylko dlatego, by więcej mieć, to postawa taka musi ostatecznie prowadzić
do pogardy dla same |
|
Artykuły
-
-
Klub Polski w Brześciu powstał w listopadzie 1987 r. Wspólnie z gronem nauczycieli, uczniów i rodziców utworzyliśmy w 1988 r. Polską Szkołę Społeczną.
-
Droga Pani Alino! Rzeczywiście żyję wspomnieniem osób i wydarzeń w Brześciu sprzed 18 laty, gdy wśród Was dane mi było troszeczkę popracować, a raczej uczyć się przy Was wiary, nadziei i miłości.
-
Nazwisko „Domeyko" kojarzy się najczęściej z Panem Tadeuszem Adama Mickiewicza, Filomatami, emigracją, a także z Chile. Działalność Ignacego Domeyki wiążemy zwykle z geologią i mineralogią. Przynależność do tajnego związku patriotycznego Filomatów na Litwie, emigracją we Francji, a przede wszystkim kilkudziesięcioletni pobyt w Chile spowodowały, że choć Domeyko czuł się i był Polakiem, jest na równi uważany za Litwina (tam się urodził), Białorusina (tam leży obecnie Niedźwiadka - miejsce urodzenia) i Chilijczyka (był honorowym obywatelem tego kraju). Podsumowując - Ignacy Domeyko był obywatelem świata.
-
Z listów miłosnych Ignacego Domeyki
Redakcja „Ech Polesia", Klub Polski i Polska Szkoła Społeczna im. I. Domeyki w Brześciu
Wieloletnie studia nad życiem i dziełem Ignacego Domeyki (1802-1889) pozwoliły na dotarcie do wielu wątków osobistych, a nawet intymnych. Stało się to możliwe głównie dzięki zachowanym listom pisanym do rodziny i przyjaciół z dalekiego Chile, które stało się jego drugą ojczyzną.
-
Spośród tysięcy polskich bohaterów XX wieku prezentujemy postać śp. kapitan Neli Boratyn, która może i powinna być wzorem do naśladowania przez młodzież. Jest naszym moralnym obowiązkiem ukazać hart ducha i czyny uczestniczki podziemia niepodległościowego, zesłańca syberyjskiego, żołnierza Armii Polskiej na Zachodzie, ofiarnej organizatorki życia Polonii australijskiej oraz darczyni, która swoim testamentem obdzieliła wiele instytucji w Australii, Polsce i na Białorusi.
-
Redakcja „Ech Polesia" otrzymuje listy i głosy, w których wyrażany jest niepokój wobec stopniowego usuwania języka polskiego z kościołów katolickich na Białorusi i Ukrainie. Sami również obserwujemy w świątyniach katolickich wdrażanie innych języków, czasem nieudolne, co wzbudza u wiernych co najmniej zdziwienie, a często niezadowolenie i gorycz.
-
Pierwszy etap odrodzenia Kościoła katolickiego na Białorusi i Ukrainie po straszliwych zniszczeniach w czasie panowania komunizmu, jest bardzo charakterystycznym potwierdzeniem prawdy, dziś pomijanej, że dwa najgłębsze źródła duchowej siły i wytrwania, stanowi wiara w Boga i miłość ojczyzny. Fenomenu tego nie można ukazać i należycie zrozumieć bez przypomnienia jego losów pod panowaniem tego systemu. Pod koniec lat 30., na terenach zajętych przez ZSRS przestał on tam istnieć jako instytucja, podobnie jak i gdzie indziej w tym państwie.
-
Krok „oswobodzicieli”
Aleksander Tatarenko - Tłum. Eugeniusz Lickiewicz
Operacja wojskowa na Białorusi Zachodniej we wrześniu 1939 r., w ciągu której straty Armii Czerwonej - zgodnie z publikacją w gazecie „Prawda" - wyniosły 737 osób zabitych i 1862 rannych, została zakończona podbojem Białegostoku. Łup zwycięzców okazał się bardzo pokaźnym: 900 dział artyleryjskich, 10 tys. cekaemуw, 300 tys. karabinów, 150 mln sztuk amunicji, 1 mln pocisków artyleryjskich, 300 samolotów i - jak zaznaczała gazeta „Czyrwonaja zmienia" (czerwona zmiana) - ponad 13 mln nowych poddanych. Stalin, dając ocenę wspуłdziałaniu Armii Czerwonej i Wehrmachtu, zaznaczał: „Przyjaźń narodów Niemiec i Związku Radzieckiego, złączona krwią, ma wszelkie podstawy być długą i trwałą". Jeszcze dalej posunął się Mołotow: „Silne Niemcy są niezbędnym warunkiem trwałego pokoju w Europie".
-
W 1927 roku, młody i energiczny nauczyciel Zygmunt Michalski został kierownikiem powszechnej szkoły w Stawach, gminy Wołczyn. Razem z nim uzyskała tam stanowisko nauczycielki jego żona, Janina. To, co zastali po przybyciu na miejsce, mogło wywołać przerażenie. Budynek szkoły miał przeciekający dach, gnijące i dziurawe deski podłogi, okna z powybijanymi szybami. Także służbowe mieszkanie dla nauczyciela, było w niewiele lepszym stanie.
-
Дзейнасьць ГА "Стары горад" распачалася ў 1989 г. з ідэнтыфікацыі і грамадзкай кампаніі па ўратаваньні аднаго з сымбаляў сярэднявечнага Берасьця - кляштара бернардзінак, апекавацца якім сябры арганізацыі працягваюць і сёньня.
-
Wieś Uhlany jest położona w pięknej szerokiej dolinie nad rzeką Leśną w pobliżu miejsca, w którym łączą się Leśna Lewa i Leśna Prawa. Koło wsi rzeka dzieli się na kilka koryt. Wieś jest typowo poleska - ludzie żyją z uprawy roli i hodowli, w wolnych chwilach trudnią się rybołówstwem (Leśna obfituje w ryby i raki). Ludność w większości wsi ziemi kamienieckiej, mówi językiem, który stanowi odmianę podlaską dialektu poleskiego języka ukraińskiego (czyli „po naszomu") z charakterystycznym przeciąganiem ostatniej sylaby każdego słowa. Wyraźny jest wpływ języka rosyjskiego, polskiego i białoruskiego. Pod względem etnicznym mieszkańcy uważają się za „Ruśkich" czyli „tutejszych". Cała wieś jest prawosławna, należy do parafii kamienieckiej.
-
Opowieść o białoruskich nazwach
Aleksy Dubrowski Foto: A. Dubrowski Tłumaczenie: P. Boroń, A. Paniszewa
Poniższe rozmyślania są zbiorem refleksji krajoznawcy, odnoszących się do naszej odległej historii, bardzo skażonej ideologią i szowinistycznymi naleciałościami. Spróbujmy zatem spojrzeć raz jeszcze na początki białoruskich dziejów, odkryć rządzące nimi zależności. Na ile próba ta będzie udana, niech rozstrzygnie Czytelnik.
-
W codziennej pracy redakcyjnej istotnym jest żywy kontakt z Czytelnikami. Bogu dzięki te kontakty są i rozwijają się niejednokrotnie wręcz żywiołowo. Liczna korespondencja trafia do nas zarówno poprzez adresy lubelskie jak i brzeskie - pocztą zwykłą, internetową bądź w kontaktach bezpośrednich.
-
W naszym Kraju, w Polsce jest wiele miejscowosci o nazwie Sielec. Ale dla mnie jest tylko jeden SIELEC nad JASIOŁDĄ, wśród pól i lasów Ziemi Poleskiej. Piękna jest historia tego miasteczka, założonego przez księcia Witolda w 1397 roku, a wyposażonego przez królowę Bonę, które to ziemie otrzymała jako wiano od swego męża króla Zygmunta Starego. Jako dobra pani i mądra gospodyni nadawała ziemie kościołom i zakonom oraz pomagała zagospodarować te ziemie przesiedleńcom z Mazowsza i Wielkopolski. Skromne drewniane zamczysko było usytuowane na górce przy starym cmentarzu katolickim nad rzeczką Baksztą.
-
W dniu 24 kwietnia 2008 r. zakończyła się Olimpiada Historyczna. Olimpiada pomyślana była jako konkurs przeznaczony dla wszystkich uczniуw, biorących udział w zajęciach organizowanych przez Polską Szkołę Społeczną w Brześciu. Podstawą wymagań stawianych uczniom w czasie trwania olimpiady był realizowany od września 2007 r. program historii oraz, w części finałowej, lektury wynikające z indywidualnych zainteresowań uczniуw rуżnymi okresami dziejуw Polski, tj. średniowieczem, historią nowożytną, historią XIX w. i historią najnowszą.
-
Redakcja „Ech Polesia" otrzymuje kilkanaście tytułów czasopism polonijnych lub o tematyce kresowej. Poniżej pragniemy Państwu zaprezentować i scharakteryzować kilka z nich: „Głos Nauczyciela" (z Chicago i Drohobycza), „Goniec Kresowy", „Miejsca Święte", „Tygodnik Polski", „Niedziela" oraz „Kurier Galicyjski".
-
Listy Czytelników
Jerzy Perdenia, Kraków, 2.IV.2008 r.
Pod wpływem lektury „Słowa Redaktora" w ostatnim numerze „Ech Polesia" pozwalam sobie złożyć na Pani ręce moje gratulacje.
-
Czekałem miesiącu na ciebie aż wrócisz tu w pełni po nowiu. Mam prośbę, wędrowcze po niebie, a o co chcę prosić - opowiem.
-
Za aprobatą autora przesyłam do poczytnego kwartalnika „Echa Polesia" wiersz „Do Srebrnego Globu".
-
Urodziłam się 23.X.1923 r. w Brześciu n/Bugiem, a wychowywałam w Dęblinie w rodzinie inteligencji pracującej. Matka moja Helena z domu Kaczyńska, urodzona w Grodnie w 1894 r. córka Franciszki z d. Narbut i ojca Władysława Kaczyńskiego.
-
Moi Kochani!
Raisa Dąbrowska, Otwock; Korekta: B.M.
Jestem Poleszuczką z dziada pradziada, a moje rodzinne strony to okolice powiatu Janowa Poleskiego, obecnie przemianowanego na Iwanowo. Los tak zrządził naszą rodziną, że okrutna druga wojna światowa spowodowała rozstanie się z Polesiem. Byłam wtedy dopiero podlotkiem, ale tę rodzinną Ziemię wspominam do dzisiaj z nostalgią.
-
(...) Po powstaniu styczniowym na Kresach szalał rosyjski terror. Metodą prowokacji za ołtarz kościoła wyposażonego przez królowę Bonę podrzucono broń. Nasłana rewizja oskarżyła ks. proboszcza o związek z powstańcami. Aresztowany i męczony został powieszony na placu kościelnym ku przestrodze Polaków.
-
Kładzie się spać, Pana Boga znać. Aniele na ręce, Pana Jezusa na ręce. Krzyż nad nami, Pan Bóg z nami. Wszyscy święci przy mojej śmierci.
|